Czy projekty deweloperskie muszą zawsze wiązać się z dużym ryzykiem?

Kiedyś decyzja o rozpoczęciu inwestycji deweloperskiej była jak skok na bardzo głęboką wodę. Zakup działki, przygotowanie projektu, kosztowny, trudny oraz długotrwały proces budowlany… i dopiero wtedy sprzedaż. Dla części deweloperów są to już zamierzchłe czasy. Nie tylko można sprzedawać nowe inwestycje przed i w trakcie budowy, ale coraz częściej, bardzo wiarygodnie, testuje się już na targetowanych użytkownikach internetu całe projekty na etapie koncepcji (nawet przed zakupem działki). Takie możliwości mamy dzięki połączeniu wizualizacji 3D i materiałów marketingowych z przemyślanymi działaniami reklamowymi w Google czy na Facebooku.

Kiedyś wyróżnik, teraz standard

Wielu deweloperów zadaje sobie dzisiaj pytanie: jak zdobyć przewagę nad konkurencją i ułatwić sobie sprzedaż inwestycji? Wizualizacje, nawet najpiękniejsze, nie są już wyróżnikiem – są standardem. Oczekują ich potencjalni klienci, biura sprzedaży, a nawet banki, gdy rozważają udzielenie kredytu deweloperskiego. Analitycy pracujący w tego typu instytucjach to też ludzie – obraz skutecznie wspomaga tabele z danymi finansowymi. 

Podobnie jest z obecnością inwestycji w internecie. Jeśli osiedle czy budynek nie mają strony, która zaprezentuje atrakcyjnie wszystkie wyróżniki i cechy inwestycji, firmę która stoi za projektem, a przede wszystkim lokalizację, to zaufanie potencjalnych klientów spada. Tym bardziej, jeśli jest to pierwsza inwestycja dewelopera, a warto podkreślić, że coraz więcej osób myśli o budowie pierwszych domów, bliźniaków, szeregówek czy mieszkań.

Sprzedaż to opowieść

Czego więc tak naprawde potrzebuje inwestycja deweloperska, by złapać za serce potencjalnego klienta zarówno w internecie, jak i biurze sprzedaży? Jak przekonać go do zakupu czterech kątów, czyli jednej z najważniejszych decyzji życiowych? Trzeba zaoferować takiej osobie spójną historię, która słowem i obrazem przeprowadzi go przez poszczególne etapy procesu zakupowego: od pierwszej styczności, np. z reklamą na Facebooku, portalu ogłoszeniowym czy billboardzie, przez etap poznawania – rozmowy na targach czy analizę strony internetowej, aż po wizytę w biurze sprzedaży i wybór najlepszego lokum dla klienta i jego rodziny. Na każdym z etapów istotne są nieco inne kwestie, przydatne różne materiały, ale całość musi być maksymalnie spójna, by zapewnić wysoki poziom obsługi i wzbudzić u odbiorcy zaufanie.

Pierwsza myśl

Postawmy się na moment w roli klienta. Na wakacjach w końcu była okazja, by porozmawiać, czy to już czas na zmianę lub pierwszy zakup mieszkania. Może dzieci już podrosły, nowy potomek jest w drodze, może wyjechały na studia. Pojawia się pomysł – zbudujmy coś swojego. Tylko kto będzie doglądał budowy? Jak znaleźć dobrą ekipę i jak się do tego w ogóle zabrać? Dojdziemy w końcu do wniosku, że chyba lepiej będzie powierzyć tę sprawę w ręce dewelopera. Jednak przy obecnym popycie bardzo trudno o zakup gotowego mieszkania deweloperskiego. Inwestycje, które kończą się budować, a mają liczne niesprzedane mieszkania mówią klientom jedno: “może coś jest tam nie tak…?”. 

Zaczynając poszukiwania klient może wybrać się na targi – te przeważnie odbywają się wiosną i jesienią. Wcześniej jednak sprawdzi ofertę w internecie. Tam prym wiodą: Gratka.pl, Otodom.pl i Rynekpierwotny.pl. Skorzysta także z wyszukiwarki Google: “Nowe apartamenty Gliwice”, “Nowe mieszkania Katowice” – takie frazy pojawiają się najczęściej. I trafi na reklamy (Google Ads) nowych osiedli, na wspomniane portale z ogłoszeniami, ale również strony samych inwestycji. To właśnie tam może rozpocząć się cały proces, który doprowadzi klienta do zakupu wymarzonego mieszkania.

Poznajmy się… online

W sieci można znaleźć dziesiątki stron inwestycji, które są nieczytelne, pełne niezrozumiałych opisów technicznych czy nic nie znaczących ogólników jak “wysoka jakość architektury”. Wiele z nich nie funkcjonuje na urządzeniach mobilnych, a to ponad 50% wejść na strony. Trzeba pamiętać, że mamy jedynie kilka sekund, by przyciągnąć uwagę użytkownika i przekonać go do pozostania na stronie. Warto ułatwić mu znalezienie najbardziej istotnych danych o inwestycji. Zazwyczaj zaczyna się od klasycznej “lokalizacji, lokalizacji, lokalizacji” – czyli informacji o tym, dlaczego w ogóle powinno się myśleć o mieszkaniu w tym miejscu. Trzeba podkreślić tu atrakcyjność dojazdów do centrów pobliskich miast, zamieścić mapkę okolicy z wyszczególnionymi obiektami handlu, oświaty czy zieleni.

Na stronie potencjalny klient chce poznać wygląd całego osiedla (tu najlepiej sprawdzają się wizualizacje z lotu ptaka), zastosowane materiały (wizualizacje z poziomu człowieka) oraz jak będzie się żyło  tym miejscu (wizualizacje wieczorne, z ogródków, z tarasów). Opisy powinny być krótkie i treściwe, ułożone w hierarchii: “hasło”, “rozwinięcie”, “czytaj więcej”, by można było szybko skanować tekst. Odbiorcy nie mają czasu na czytanie od razu dużych zbitek tekstu. 

Ktoś, kto nie jest profesjonalnie związany z branżą budowlaną nie potrafi szybko i sprawnie analizować rysunków architektonicznych, szczególnie tych przeniesionych jeden do jednego z projektu budowlanego. W takim przypadku w prezentacji mieszkań czy wnętrz najlepiej pomagają rzuty 3Dwirtualny spacer. Szczególnie wirtualne spacery zyskują na popularności, ponieważ skutecznie zastępują potrzebę budowania mieszkań czy domów pokazowych (co jest oczywiście ogromnym kosztem).

Nie można zapomnieć, by maksymalnie ułatwić kontakt klienta z deweloperem – za pomocą umieszczonego w widocznym miejscu numeru telefonu i adresu e-mail, ale również formularzy kontaktowych czy chatów (np. zintegrowanego ze stroną Messengera). Jeśli chcemy, by użytkownik umówił sią z nami na spotkanie, nie zapominajmy mu tego zaproponować, podać konkretne godziny dostępności i zaprezentować sylwetki osób do kontaktu.

Odpowiednie narzędzia do odpowiedniej pracy

Gdy uda się już umówić na spotkanie w biurze sprzedaży, klient będzie oczekiwał, aby sprzedawca profesjonalnie przeprowadził go przez proces wyboru lokalu, zapoznał z formalnościami, przedstawił harmonogram budowy i proces pozyskiwania finansowania. Świetnymi narzędziami są tu karty mieszkań wyposażone w rzuty 3D. To te karty klient zabierze razem z prospektem do domu, by przeanalizować wszystkie “za i przeciw” przed podjęciem ostatecznej decyzji. 

Loading…

Wirtualny spacer

Na każdym etapie kontaktu z potencjalnym klientem wykorzystuje się inne materiały marketingowe i promocyjne. Narzędzia te różnią się również w zależności od wielkości inwestycji. Inaczej wyglądać będzie strona 130 mieszkaniowego osiedla deweloperskiego (np. Zielone Tarasy w Sosnowcu), a inaczej inwestycja 24 domów szeregowych (np. g4inwest.pl).

W Rendart realizując materiały graficzne i wizualizacje dla blisko setki, głównie śląskich, inwestycji (osiedla takich firm jak: TDJ Estate, OPAL Maksimum, NEXX Developer czy Murapol) wiemy, jakie narzędzia graficzne najlepiej wspomogą proces zakupowy dużych, średnich i małych projektów deweloperskich. Większość naszych klientów sprzedaje swoje inwestycje przed zakończeniem budowy.

A Ty?


Opowiedz nam o Twojej inwestycji.

Wspieramy właścicieli firmy deweloperskich i menedżerów marketingu w promocji i sprzedaży inwestycji deweloperskich.  Porozmawiajmy jakie materiały graficzne najlepiej wspomogą proces zakupowy Twoich klientów.

Zobacz też

Większość naszych klientów sprzeda swoje inwestycje przed zakończeniem budowy.

A Ty?

Skontaktuj się z nami